Food not Bombs Wrocław
Food Not Bombs - Wrocław, Poland - Jedzenie Zamiast Bomb to ogólnoświatowa inicjatywa samopomocy. Polega na przygotowywaniu i rozdawaniu darmowych, wegetariańskich posiłków potrzebującym, jako sprzeciw wobec wydawania publicznych pieniędzy na zbrojenia.
Posiłki są wydawane w każdą sobotę o 15:00 przy przystanku tramwajowym Nadodrze we Wrocławiu. Gotujemy wegańsko i z produktów z odzysku.
SZYBKI RAPORT Z SOBOTY_
W najnowszej akcji wydawkowej wzięło udział 12 osob z naszego kolektywu, a zjeść przyszlo 29. Czyli mało? Owszem, tym razem liczba głodnych była radykalnie niska w porównaniu z innymi sezonami. Jednak czym to moze byc faktycznie spowodowane, trudno powiedziec. Jedna z osób w potrzebie stwierdziła, że to przez brak mięsa w rozdawanym jedzenia. I fakt, że kilka km od nas, przy jednym z kościołów od pewnego czasu działa codzienna jadłodajnia, ktora w soboty, tuz przed nami, również karmi ludzi. No i wydaje mięso, dużo mięsa.. Ale nawet jeśli jest to faktem, że ludziom korzystającym z naszych obiadów brakuje "wkładki zwierzęcej" w posiłku to dla Food Not Bombs (na całym swiecie) bezmięsne jedzenie jest jedną z fundamentalnych zasad działania i nie bedziemy nikogo wabić do siebie mięsem, jak inni, gdyż sprzeciwiamy się wszelkim formom przemocy – zarówno tym wojennym, jak i tym wobec zwierząt, np. w rolnictwie przemysłowym.
Dodatkowo serwując to samo jedzenie wszystkim (bezdomnym, przechodniom, studentom, migrantom) zacieramy bariery społeczne. Wszyscy jedzą to samo, wegańskie danie, co buduje poczucie wspólnoty, a nie hierarchii, na linii "darczyńca – biorca". Mówiąc krócej: serwujemy "Solidarność, a nie litość".
PS_ Dziękujemy "Wolnej Bibliotece" za słoiki.
W JEDNOŚCI SIŁA.
We Wrocławiu najbardziej regularną sobotnią akcją wydającą darmowe jedzenie dla osób potrzebujących i w kryzysie bezdomności jesteśmy my, Jedzenie Zamiast Bomb.
Na chwilę obecną oprócz nas tego dnia jedzenie można dostać tylko w 2 innych punktach. Ale w jednym z nich, aby otrzymać ciepły posiłek, należy posiadać talon/skierowanie z MOPS-u lub od parafialnych zespołów Caritas.
My rozdajemy jedzenie bez żadnych formalności i przez cały rok, bez sezonowych przerw.
Posiłek od Food Not Bombs może otrzymać każdy, kto czuje taką potrzebę – bezdomny, ubogi, student czy przechodzień.
Jesteśmy od lat zawsze o 15 na jednym z placów Nadodrza, gdzie przez godzinę rozdajemy to, co kilka godzin wczesniej osobiście ugotujemy. Posiłki są ciepłe, świeże i zdrowe (wegańskie).
Minionej soboty też tak było: na ręce potrzebujących przekazaliśmy około 80 litrów barszczu z fasolą i ciecierzycą, +/- 20 litrów sałatki warzywnej na bazie kapusty kiszonej, 30 kg chleba na zakwasie oraz 15 litrów "kompaty", czyli naszej specjalności do picia, czarnej herbaty z kawałkami owoców, głównie jabłek.
A z rzeczy nie spożywczych rozdane zostały ciepłe ubrania (m.in. bluzy polarowe) oraz poradniki Wrocławskiej Akcji Lokatorskiej: Publikacja przygotowana przez aktywistów, zawierająca praktyczne rady dotyczące praw najemców i obrony przed nadużyciami.
No i za tydzień będziemy znowu karmić___ Bo w świecie, w którym marnuje się ogromne ilości żywności, nikt nie powinien głodować!
#book_not_bombs #food_not_bombs #antymilitarystyczny_wrocław
W 87 dniu roku (i dwanaście godzin przed przejściem z czasu zimowego na letni) do kilkudziesięciu osób w potrzebie trafiła zupa grzybowo-fasolowa zabielana "śmietaną" sojową, sałatka buraczana z wegańskim majonezem, bezcukrowa herbata z jabłkami (tzw. "kompata") i chleb na naturalnym zakwasie. Było też bezglutenowe ciasto na osłodę dnia, trochę rozdanych luzem owoców oraz mnóstwo środków higieny osobistej (kremy do stóp, kremy do rąk, zasypki, szampony, golarki, tampony, żele pod prysznic) + czapki i spodnie. Część tych rzeczy przywieziono nam wprost na wydawkę, a inne zebrano tydzien temu na imprezie zorganizowanej przez AutonomA Sound System, ku pamięci przedwcześnie zmarłego w czasie pandemii DJ Wojtiego. A za pośrednictwem Darka i Asi otrzymaliśmy 140 dużych słoików zebranych przez społeczność Brochowa. Natomiast od Grupy "Z Głodu" dostaliśmy jabłka i bazę sojową do zup_
Wielkie dzięki WSZYSTKIM za wrażliwą postawę!
✊🤝✊
"Zamiast zbroić granice, nakarm sąsiada" _
hasło to wzywa do zmiany myślenia o bezpieczeństwie, bo prawdziwe bezpieczeństwo nie płynie z siły militarnej i szczelnych granic, ale ze społeczeństwa, w którym nikt nie jest głodny, a zasoby są dzielone sprawiedliwie, a nie marnotrawione na wyścig zbrojeń.
W minioną sobotę 17 raz w tym roku wyszliśmy do ludzi w potrzebie z darmowym wegańskim obiadem, na którym pojawiły się:
gęsty krupnik, wielowarzywna sałatka i herbata z owocami ("kompata").
Były też czapki od pani Zofii z Lubuskiego i skarpetki oraz karma dla kotów pani Oli od Hani 🤝🤝🤝
W jedności siła!
W tym roku nasza 14 wydawka, na której rozdaliśmy kilkudziesięciu osobom w potrzebie wegańską zupę, wielowarzywną sałatkę, "kompatę" i chleb, odbyła się 4 kwietnia w Międzynarodowym Dniu Marchewki.
To nietypowe święto powstało w 2003 roku, aby promować walory zdrowotne i kulinarną wszechstronność tego warzywa.
A czy wiecie, że marchewka to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli aktywizmu społecznego- symbol Food Not Bombs?
Logo to, przedstawiające wzniesioną pięść trzymającą marchewkę, zostało zaprojektowane w USA w 1981 roku przez Keitha McHenry'ego, jednego z 6-ciu założyciela ruchu.
Znaczenie: Zaciśnięta pięść (inspirowana logotypem organizacji Students for a Democratic Society) symbolizuje opór i solidarność, a trzymana w niej marchewka reprezentuje pokojowe działanie oraz redystrybucję żywności jako alternatywę dla wydatków na zbrojenia.
Liście jak płomień: Górna część marchewki jest stylizowana na płomień, co ma nawiązywać do pochodni trzymanej w prawej dłoni przez Statuę Wolności i oznacza światło wiedzy oraz oświecenia, które ma prowadzić ludzkość ku wolności.
Kolorystyka: Najpopularniejsza jest czarno-biała, ale istnieje też wersja kolorowa z fioletową pięścią i pomarańczową marchewką.
W wersji pierwotnej pięść jest fioletowa, co ma symbolizować solidarność wszystkich ras świata.
Dodatkowo obserwowanie poczynań takich kolektywów jak nasz, spod znaku "radykalnej marchewki" pozwala na własne oczy zobaczyć skalę problemu bezdomności czy marnowania jedzenia, nie tylko na świecie, ale i w Twojej okolicy.
Bo głód to zbrodnia na cywilach, ponieważ istnienie głodu w bogatym świecie jest wynikiem decyzji politycznych władzy, a nie efektem lenistwa czy niezaradności jednostki.
Więc dzielenie się jedzeniem to po prostu praktyczna lekcja innego świata – takiego, w którym współpraca wygrywa z rywalizacją o pieniądze i władzę.
Mówiąc krótko.. Zamiast karabinów – marchewki!
13 grudnia tuż przed południem, już drugi raz tej jesieni, odwiedziło nas przesympatyczne małżeństwo ze Śremu, które przy okazji odwiedzania córki- studentki wsparło działania naszego miejscowego kolektywu 3 kg czerwonej soczewicy.
Ludzie Ci przywieźli również słoiki, w tym 80 dodatkowych ze zbiórki zorganizowanej przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 2 w Śremie, za co bardzo mocno wszystkim zaangażowanym w tą akcję dziękujemy.. Jesteście niesamowici!
Dziękujemy też koledze z łódzkiego FNB (studiującemu w naszym mieście) za przyprawy, kompoty, przeciery i ubrania, którymi, również i On, już któryś raz w tym roku postanowił się podzielić z wrocławskimi potrzebującymi.
A wspominamy o tym celowo, gdyż tego typu gesty, niby małe, ale istniejące, są najlepszym dowodem siły działań oddolnych, solidarności społecznej i pomocy wzajemnej, przekutej ogniem empatii z bryły czystej teorii w żywy czyn..
Razem możemy więcej i sprawniej! W jedności siła!
🤝✊🤝
*
13 grudnia przeprowadziliśmy 50. "wydawkę" jedzenia w tym roku, na której rozdaliśmy 51 indywidualnych wegańskich posiłków, w skład których wchodziła zupa krupnik, sałatka z buraków, chleb na naturalnym zakwasie i kompata, herbata z kawałkami pokrojonych w kostkę owoców, bo POMOC WZAJEMNA TO NIE SLOGAN_
PS: Idea pomocy wzajemnej w czasie stanu wojennego (1981–1983) była kluczowym elementem strategii przetrwania społeczeństwa. I opierała się na przekonaniu, że skoro państwo stało się opresyjne, obywatele muszą przejąć odpowiedzialność za siebie nawzajem.
W teorii anarchistycznej pomoc wzajemna to dobrowolna współpraca i wymiana zasobów bez pośrednictwa państwa czy instytucji hierarchicznych. W stanie wojennym idea ta zmaterializowała się poprzez: sieci samopomocy czy etykę solidaryzmu.
W minioną sobotę temperatura powietrza na wydawce wynosiła około -4°C. Ale ze względu na umiarkowany wiatr z północnego zachodu, odczucie zimna było znacznie silniejsze.
Mimo to na placu zjawiło się kilkadziesiąt osób potrzebujących talerza gorącej zupy i kubka ciepłej herbaty. Były też skarpetki, rękawiczki, ręczniki, koszulki oraz środki czystości od pani Małgorzaty.. Te ostatnie wydamy za tydzień.
Na obiedzie pojawił się również pan Dariusz- podróżnik i edukator z Kłodzka, który po stracie rodziców odnalazł sens życia w relacji ze zwierzętami: gąską o imieniu Sunny, kaczorem Wirkiem i psem Kundelini, umilając czas posiłku czytaniem bajek o zwierzętach.
Bo takie właśnie są nasze uliczne obiady_ solidarne, czułe, niehierarchiczne.
PS_ 1: Wielkie dzięki Made in Brochów za słoiki 🤝
PS_ 2: Mały pies potrzebuje suchej karmy, może akurat ktoś z Was ma na zbyciu opakowanie?
PS_ 3: Dziękujemy anonimowej osobie za przyniesienie na wydawkę worka z kurtkami 🖐️
Krótkie przypomnienie:
„Pomoc wzajemna, nie jałmużna” (ang. Mutual Aid, Not Charity) to fundamentalna zasada ruchów anarchistycznych i oddolnych inicjatyw społecznych, nasza również.
W teorii wygląda to tak, że w przeciwieństwie do instytucji charytatywnych, gdzie występuje podział na „lepszego” (dającego) i „gorszego” (biorcę), pomoc wzajemna zakłada równość.
W praktyce każdy uczestnik akcji (nawet ten, który przyszedł zjeść) może włączyć się w przygotowania, sprzątanie lub organizację. Nie ma tu również żadnej weryfikacji dochodów, ani moralnej oceny potrzebujących.
A za nami 52 i ostatnia w tym roku wydawka ulicznego obiadu..
Nikt nie odszedł z placu głodny_
Wszystkim (jednostkom i grupom) wspierającym nasze działania dziękujemy za obecność 🤝
Solidarność Naszą Bronią✊
Do zobaczenia w 2026!
#wroclaw #food_not_bombs #zero_waste #foodsharing #solidarity_not_charity #Mutual_Aid
Dzisiaj będzie krótko_
Za nami trzeci łykend nowego roku z "wydawką" w tle + kolejnych kilkadziesiąt osób w potrzebie - nakarmionych!
Wszystkie posiłki (zupa, sałatka, "kompata"), jak zawsze były roślinne i bezpieczne dla ludzi z różnymi restrykcjami dietetycznymi. Były też etycznie czyste, bo powstały bez przemocy wobec zwierząt.
Podkreślały również (swoją sytością i prostotą wykonania), że bieda nie jest wynikiem braku zasobów, lecz błędnych priorytetów politycznych rządu, który obniżając budżet zbrojeniowy -i przeznaczając jego pewną część na wsparcie najuboższych- pozbyłby się problemu głodu!
Ale polityków "szary obywatel" nie interesuje.. Dlatego: KARMIENIE TRWA!
W lutym 2025 roku Wrocław wziął udział w ogólnopolskim badaniu liczby osób w kryzysie bezdomności. Wg tego badania ustalono, że w stolicy Dolnego Śląska przebywało 889 osób w kryzysie bezdomności. Większość z nich, bo ponad 600, to mężczyźni. A to właśnie Oni- ludzie bezdomni stanowią połowę odbiorców naszych, cosobotnich wydawek.
Przychodzą również osoby domne lecz biedne, ubogie i często źle odżywione, gdyż, zgodnie ze statystykami, około 10 milionów osób w Polsce cierpi z powodu niedożywienia, a pomoc państwa przychodzi do nich z opóźnieniem lub wcale.
Dlatego ważna jest w takich sytuacjach samoorganizacja społeczna, a w niej, nawet takie małe kolektywy, jak nasz, który, tylko wczoraj (w sobotnie popołudnie), mimo trudnych warunków pogodowych wsparł ulicznym obiadem wegańskim ponad 40 ludzi, którym (już 47 raz w tym roku) wręczyliśmy gorącą zupę, sałatkę wielowarzywną, chleb na zakwasie i tzw. "kompatę" (herbatę z owocami).
Na koniec chcemy podziękować uczniom Szkoły Podstawowej w Mietkowie i pojedynczym osobom z Wrocławia, które zadbały, aby nam nie zabrakło w tym tygodniu słoików do wydawania jedzenia na wynos 🤝🤝🤝
Jak powiedział wieki temu Sokrates: "jemy, aby żyć, nie żyjemy, aby jeść".
Dlatego 13 września, tym, którzy w realiach kapitalizmu mają problem ze spokojnym dostępem do jedzenia przygotowaliśmy 37 raz w tym roku sobotni obiad wegański..
Zupa, sałatka, kompata i warzywa wydawane luzem rozeszły się w ciągu 60 minut. Środki czystości również.
Bo w środowisku anarchistycznym "pomoc wzajemna" to nie slogan, szczególnie kiedy się żyje w realiach, w których skrajne ubóstwo dotyka około 2,5 miliona Polaków, czyli ok. 6,6% populacji, a ponad 17 milionów osób żyje poniżej minimum socjalnego.
H E J _
Jako grupa społeczna -od samego początku działalności we Wrocławiu, czyli od 1998 roku- uważamy, że głód nie powinien istnieć w czasach obfitości, a priorytety kapitalistycznych korporacji oraz polskiego rządu są zniekształcone i karygodne!
Dlatego celem podstawowym wszystkich cołykendowych akcji, które prowadzimy, jest regularne dzielenie się jedzeniem z osobami niedożywionymi, głodnymi..
Podczas takich spotkań z osobami w biedzie, nieodpłatnie przekazujemy na ich ręce około 30 kg chleba na naturalnym zakwasie, 15 l herbaty z owocami, około 30 l sałatki, a także 80-90 litrów wegańskiej zupy.
Natomiast posiłki te w każdy weekend można sobie zjeść wspólnie z nami, na jednym z placów Nadodrza, gdzie wydajemy posiłki przez godzinę. Można je także zabrać ze sobą. I w tym celu POTRZEBUJEMY SŁOIKÓW, tych dużych, litrowych, i to pilnie.
Więc jeśli chcecie stać się żywą częścią Jedzenia Zamiast Bomb - wystarczy wesprzeć aktywność kolektywu pustymi słoikami!
ŁĄCZMY SIĘ! W JEDNOŚCI SIŁA!
HOU! HOU! HOU!
Czy wiecie, że "Mikołajki", obchodzone 6 grudnia stanowią interesujący punkt zbieżny z ideą anarchizmu w kontekście pomocy wzajemnej (tzw. mutualizmu) ? Tak, tak, to nie żart.. Bo chociaż postać tzw. Mikołaja z Miry jest przesadnie osadzona w tradycji religijnej i hierarchicznej, to fundamentalna idea jego działań — dobrowolne, bezinteresowne wsparcie dla potrzebujących, wynikające z empatii, a nie z nakazu państwowego czy kościelnego — rezonuje z kluczowymi założeniami filozofii anarchistycznej. Przynajmniej w teorii..
Natomiast sam anarchizm, wbrew powszechnym stereotypom, nie jest filozofią chaosu, lecz porządku opartego na dobrowolnej współpracy, solidarności i pomocy wzajemnej. Teoria ta, rozwinięta przez jednego z jego XIX-wiecznych myślicieli - Piotra Kropotkina- autora pracy "Pomoc wzajemna jako czynnik rozwoju", zakłada, że współpraca jest bardziej naturalnym i efektywnym mechanizmem przetrwania i rozwoju społeczeństw niż konkurencja (o której pisał Karol Darwin, zwolennik teorii, że świat należy wyłącznie do najsilniejszych osobników).
A zatem, z perspektywy anarchistycznej, Mikołajki można postrzegać jako symbol wrodzonej ludzkiej zdolności do empatii i samoorganizacji, która nie wymaga rządu ani przymusu, by nieść realną pomoc potrzebującym!
I z tego miejsca przybijamy symboliczną "pionę", np. Magdzie ze Stabłowic czy starszemu Panu z Grabiszynka oraz wszystkim tym, którzy odpowiedzieli na "słoikowy komunikat", jaki nadaliśmy kilka dni temu i nas teraz dosłownie "zawalili szkłem" :)
Wielkie dzięki także dla Małgorzaty i innych osób, które tak jak Ona (w dniu dzisiejszym) wsparły naszą inicjatywę ogromną ilością mydeł, past do zębów, bielizny damskiej i męskiej, czapek, rękawiczek, kurtek.. Dzięki Waszej solidarności i wrażliwości społecznej mogliśmy spowodować, że na wielu twarzach osób potrzebujących pojawiła się niezaprzeczalna radość!
A zatem, tak jak pisaliśmy wcześniej_ W JEDNOŚCI SIŁA !
✊✊✊
KOLEJNY ŁYKEND ZA NAMI. Za nami również kolejna sobotnia akcja wypełniania luki tam, gdzie systemowa pomoc zawodzi (akcja jednocześnie promująca solidarność społeczną zamiast stygmatyzacji biedy i bezdomnosci).
Tego dnia w mocno przedwiosennej atmosferze w ruch poszedł wegański krupnik z pieczarkami, sałatka na bazie czerwonego buraka, herbata z kawałkami jabłek ("kompata") i chleb na naturalnym zakwasie, jak zwykle dobry do wszystkiego.
Na obiedzie w gronie kilkudziesięciu potrzebujących pojawił się również człowiek, który dotarł do nas na uszkodzonym wózku inwalidzkim, mogąc poruszać się nim wyłącznie jadąc w tył.. Gdy tylko to zobaczyliśmy zaproponowaliśmy natychmiastową wymianę pojazdu na sprawniejszy, bo akurat mieliśmy jeden taki na stanie, zdobyty lata temu. Należało tylko poczekać około trzydziestu minut, aż ktoś od nas wyciągnie go z magazynu i doniesie na plac. No i tak się stało: bezdomny mężczyzna z niesprawnymi nogami zjadł obiad, wypalił spokojnie papierosa, przesiadł sie z czarnego wózka na czerwony, zrobił jazdę próbną i szybko odjechał..
A piszemy o tym zdarzeniu celowo, bo chcemy zaznaczyć, że idea pomocy wzajemnej, którą się kierujemy, uczy nas polegać na sobie nawzajem, a nie na wielkich instytucjach czy bogatych filantropach. Na naszych wydawkach nie ma też chłodu instytucji, które każą wypełniać wnioski, by udowodnić prawo do czegoś, w tym przypadku do jedzenia i wózka. Jedzenie Zamiast Bomb to ruch, w którego wnętrzu prawo do jedzenia oraz godność ludzka są bezwarunkowe.
I tyle_
Do zobaczenia za tydzień!
W JEDNOŚCI SIŁA_
Hej!
Jak co roku zapraszamy na koncert benefitowy, z którego dochód przeznaczony zostanie na wsparcie działalności naszej inicjatywy - zakup nowego sprzętu kuchennego, produktów itd.
Na wydarzeniu czekać będą na was bistra, pyszne jedzonko, koncerty, licytacje oraz wiele, wiele więcej 🙂
Zagrają:
DRAG SHOW
AmbaFatimaaa X Mona Lizak X Vipera Vipera
Szczerze to pozazdrościliśmy trochę występu tej świętej Trójcy naszym przyjaciółkom z Podwórkowej Samby z ich imprezy sprzed 2 lat (ale co to był za występ!) Więc... Sami je/ich/ich/ach zaprosiliśmy ;)
Punkt obowiązkowy, nie pożałujecie!!!
http://youtube.com/watch?v=pxVN-4HB8xo&feature=youtu.be
https://www.instagram.com/mona.lizak?igsh=MWlzdXoxNXdva29iMw==
https://www.instagram.com/ambafatimaaa?igsh=ZWtzM3A2ajZpMWdk
https://www.instagram.com/vipera.vipera?igsh=bG80ZDJudGUyMzF4
Mojapołowa
Klasyczny przedstawiciel sceny hardcore punk/emo z Piły.
Poezja w riffach, gra słów w tekstach i emocjonalny nokaut w 1 rundzie. Ich koncert to każdorazowo największe uderzenie na wszystkich gigach. Do nas trafiają z nowym materiałem z września 2025 roku ,,13.1"
https://youtu.be/WxMtvjS7Xdg?si=m6AsEBdU_sGRwisR
https://open.spotify.com/track/72VFaxsSYAYlsXHlTMvraE?si=A4wbGTvdRD2VCFYPPxNHAA
Violet Ambulance
Wrocławska ekipa łącząca kilka różnych styli od Pop-Punku przez Midwest emo po Indie rocka.
Ich nowy, a zarazem debiutancki album ,,czasami robię źle" z końcówki minionego roku to powiew świeżości na Wrocławskiej scenie alternatywnej. Czekamy z niecierpliwością <3
https://youtu.be/7KPUJSVxemY?si=CYe5VErY06QSKMg6
https://open.spotify.com/track/5bJrI5dcnpX0OlMX9BF3p2?si=YEEbqvaCQNi9j78TtccL_Q
Skorup/a
Forest punk, a może crust punk?
A może poprostu Skorup/a. Prosto z Jeleniej góry. Czysta energia z brudnego brzmienia, prosto dla Was i dla Nas już wkrótce w CRK!
+TBA
Zrzutka:
Osoby 18+ 50
Osoby w wieku 14-18 lat 25
Osoby poniżej 14 lat za darmo :)
Widzimy się!
Mona Lizak, Amba Fatima, Vipera - No Gods (Eurovision Music Video)
Za nami przedostatnie w tym roku rozdanie jedzenia, podczas którego kolejny raz wydaliśmy ponad czterdzieści indywidualnych posiłków z licznymi dokładkami..
Na ręce osób w potrzebie trafiła wegańska brokułowa, sałatka buraczana, chleb na zakwasie oraz mini pakiety ze skarpetkami, czapkami, koszulkami i środkami myjącymi.
Za tydzień, tuż przed końcem roku, również będziemy!
Bo dla kolektywów Food Not Bombs na całym globie: POMOC WZAJEMNA TO NIE SLOGAN, lecz żywa wymiana zasobów między równymi sobie członkami wspólnoty; wymiana, która buduje więzi i daje realną sprawczość społeczną, a nie dzieli ludzi na bogatych i biednych_
W JEDNOŚCI SIŁA ✊✊✊
#Mutual_Aid #solidarity_not_charity
TYM RAZEM, tuż przed obiadem obdarowaliśmy naszych kilkudziesięciu gości soczystymi arbuzami i warzywami rozdanymi luzem (kapusta, szczypior, sałata, brokuły, seler). Były też ubrania przyniesione przez jedną z gościń.. A jako danie główne, osoby w potrzebie otrzymały zupę z boczniakami, sałatkę wielowarzywną i "kompatę z jabłkami, mandarynkami, rabarbarem.
Natomiast po wydawce, przed bramą CRK (ku naszemu zaskoczeniu) odbyła się spontanicznie poprowadzona wystawa zbiorowa o antywojennym wydźwięku, a zainicjowana przez wrocławskiego artystę związanego niegdyś z Pomarańczową Alternatywą.
Akcja pt "MAJTY DLA POKOJU", to połączenie osobliwego humoru z nadanym na poważnie (przez artystki i artystów udostępniających swoją bieliznę) komunikatem do żołnierzy rosyjskich, aby zakończyli absurdalną wojnę, wyszli z okopów i wrócili do wcześniejszego życia, do żon, rodzin, pracy..
A że działania kolektywów Food Not Bombs, w tym naszego, są formą bezpośredniego protestu, w której zamiast zbrojnej agresji promuje się antymilitaryzm, solidarność, wzajemną pomoc oraz pokój na świecie, to tego typu "wystawy/postawy" uznajemy za ważne, wręcz konieczne do przeprowadzania i chcemy więcej_
Artywizm zamiast bomb! Róbmy zupę, nie wojnę!
🤝☮️🤝
* Artywizm (art-aktywizm) to nurt łączący sztukę z aktywizmem, w którym twórczość służy jako narzędzie do wywoływania realnych zmian społecznych, politycznych lub ekologicznych. To zaangażowane działania artystyczne, takie jak murale, performansy czy instalacje, mające na celu zwrócenie uwagi na istotne problemy, prowokowanie dyskusji i zmienianie otoczenia.
Dzisiaj krótko:
- Na krojenie zjawiły się 24 osoby, w tym 4 nowe i dwie z zagranicy;
- 14 poszło na plac rozdać, już 45 w tym roku obiad wegański, złożony z zupy, sałatki, kompotu, chleba i trzech skrzynek surowych owoców i warzyw;
-52 gości przyszło zjeść;
-Po godzinie troje z nas wróciło na bazę, zmywać naczynia.
Podsumowując: Walka Trwa ✊
#protest #weganizm #pomocwzajemna #anarchizmwzupie #anarchizm #walkatrwa #kapitalizm #antykapitalizm #militaryzm #antymilitaryzm #wro #wrocław #fnb #foodnotbombs
RAPORT Z MAJÓWKI_
Jedzenie Zamiast Bomb jest częścią globalnego ruchu anarchistycznego, dla którego początek maja jest ważnym historycznie czasem, m.in. dlatego, że Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy posiada anarchistyczne korzenie..
Tak, tak, 1 maja dla klasy pracujacej i "wolnościowców" na całym swiecie to nie "święto państwowe", lecz dzień walki klasowej, solidarności z wykluczonymi i sprzeciwu wobec kapitalizmu oraz autorytaryzmu.
A dzień ten został ustanowiony celowo, aby upamiętnić wydarzenia z 1 maja 1886 roku w Chicago. Wtedy to anarchiści i radykalni robotnicy zorganizowali masowe strajki i demonstracje na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.
Demonstracje te doprowadziły do tzw. tragedii w Haymarket (4 maja 1886), gdzie w wyniku prowokacji i represji policyjnych zginęli robotnicy, a anarchistyczni działacze zostali niesprawiedliwie skazani i straceni.
I dlatego każdego roku ludzi z naszego kolektywu da się zauważyć w barwnym tłumie 1-majowej demonstracji, jaka przetacza się przez miasto pod czarnymi i czarno-czerwonymi sztandarami..
Drugiego dnia "majówki" (oficjalnie nazywanego dniem flagi) wyszliśmy 18 raz w tym roku na jeden z miejskich placów z banerem i wegańskim obiadem dla ludzi w potrzebie. Wyszliśmy z barszczem czerwonym, wiosenną sałatką, kompatą i torbą wiosennych ubrań.
Bo dla nas POMOC WZAJEMNA TO NIE SLOGAN! ✊✊✊
Foto raport z "wydawki" #46 i krótkie przypomnienie.
Jedzenie zamiast bomb (z ang. Food Not Bombs) to międzynarodowy ruch społeczny, który polega na rozdawaniu darmowych, najczęściej wegańskich posiłków osobom biednym, ubogim, bliskim wykluczenia. Posiłki powstają z nadwyżki żywności odbieranej od prowadzących sklepy, targowiska, piekarnie, aby nie zostały zmarnowane na wysypisku śmieci. Wszystko w myśl idei, że "spokojny" dostęp do jedzenia powinien mieć każdy, nawet "biedni" i "wykluczeni", a nie wyłącznie wybrani, lepiej sytuowani.
Dodatkowo FNB nie postrzega zjawiska głodu jako naturalnego nieszczęścia, lecz wynik konkretnych decyzji politycznych – alokacji środków na zbrojenia i wojny zamiast na zaspokojenie podstawowych potrzeb społecznych. A fundamentem ruchu, który współtworzymy, jest solidarność i protest polityczny, a nie dobroczynność. Natomiast celem podejmowanych przez nas działań nie jest tylko "łatanie dziury" w systemie pomocy społecznej, ale zwrócenie uwagi na wady samego systemu gospodarczego i politycznego, który dopuszcza do marnowania żywności przy jednoczesnym istnieniu głodu.
Jednak Food Not Bombs to nie tylko polityczno-protestacyjne rozdawanie jedzenia w trudnych, ulicznych warunkach, czy znakomity wstęp do anarchistycznego aktywizmu, to także walka z własnym egoizmem. Afekty tych postaw są widoczne niemal od ręki, bo już po trzech-czterech godzinach przygotowań, gdy darmowe, bezmięsne posiłki trafiają wprost do rąk ludzi, którzy w realiach kapitalistycznego wyzysku z trudem wiążą koniec z końcem (..)
PS.1: 15 listopada, mimo trudnej, jesiennej pogody nakarmiliśmy 54 osoby;
PS.2: Rozdaliśmy sporo ciepłej odzieży;
PS.3: W dalszym ciągu potrzebujemy dużych słoików z nakrętkami.
#foodnotbombs #wroclaw #anarchizm #kapitalizm #antykapitalizm #weganizm #antymilitaryzm #pomocwzajemna ✊
Wydawka 12_
Zima odchodzi. Wiosna nadchodzi. A my nieodpuszczamy, tylko konsekwentnie kroimy, pichcimy i rozdajemy jedzenie..
Tym razem prócz zupy ugotowanej na rześkim słońcu, skrojonej na drobna kostkę wielowarzywnej sałatki, naturalnie słodkiej "kompaty" oraz chleba na naturalnym zakwasie do obiadu dołączyło chrupkie wegańskie ciasto.. Były też kartony z surowymi warzywami i owocami. A poza jedzeniem w ruch poszły mydla i pasty do zębów.. Wielkie dzięki osobom, które nam to wszystko dostarczyły_
W JEDNOŚCI SIŁA!
W dniu naszej PIERWSZEJ WYDAWKI w 2026 roku -na rzecz kilkudziesięciu osób w kryzysie, którym przekazaliśmy zupę ziemniaczaną, sałatkę buraczaną, kompatę oraz chleb- siły wojskowe Stanów Zjednoczonych porwały prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro oraz jego żonę, Cilię Flores.
Jako antymilitaryści i krytycy systemu kapitalistycznej przemocy odbieramy "operację specjalną" Stanów Zjednoczonych na terenie Boliwariańskiej Republiki Wenezueli za przejaw współczesnego imperializmu, motywowany chęcią kontroli zasobów naturalnych przez USA nad Morzem Karaibskim i Oceanem Atlantyckim.
Uważamy też, że prawdziwym celem kontrowersyjnego prezydenta United States nie jest utrzymanie demokracji w tym rejonie świata, lecz uzyskanie osobistej kontroli nad największymi na świecie złożami ropy naftowej.
Atak ten to tak zwana geopolityka „podwórka”, to osobista próba przywrócenia dominacji Stanów Zjednoczonych w Ameryce Łacińskiej.
Dodatkowo ataki na krytyczną infrastrukturę Wenezueli uderzą przede wszystkim w najuboższych Wenezuelczyków, pogłębiając kryzys humanitarny i energetyczny w tym kraju (jak dotąd zginęło ponad 110 osób, w tym cywile).
A to przecież ludność Wenezueli powinna sama decydować o swojej przyszłości, bez narzuconych im z zewnątrz „marionetkowych” rządów.
Naszym zdaniem konflikt ten nie jest walką o wolność zaatakowanego kraju, tylko kolejnym rozdziałem imperialnej agresji "pomarańczowego trolla", która niszczy suwerenność Wenezueli w imię amerykańskich zysków korporacyjnych i nie godzimy się na to!
Eat the rich✊ Eat the Trump✊ Stop war✊
#STOP_WAR #eat_the_rich
WYDAWKA #6
Dzisiaj słupek rtęci skoczył ponownie lekko w górę i podczas rozdawania jedzenia nie sztywnieliśmy z zimna, jak np. tydzień temu.
Mimo to z powodu wychłodzenia w Polsce (od listopada licząc) zmarły już 42 osoby. A dramatyczności sytuacji dodaje fakt, że te czarne statystyki obejmują nie tylko osoby w kryzysie bezdomności, lecz także seniorów i osoby żyjące samotnie w domach.
A dzieje sie tak ponieważ Polska (mimo propagandy sukcesu) nie jest krajem opiekuńczym, więc z wychłodzenia umierają także osoby starsze, żyjące w tzw. ubóstwie energetycznym.
Poniżej kilka najnowszych przykładów umierania w wyniku hipotermii, ale pod dachem:
1_ Tydzien temu w sobotę w zrujnowanym budynku prywatnym przy ul. Wiosny Ludów na warszawskim Ursusie znaleziono ciała dwóch osób, które zmarły w wyniku skrajnego wychłodzenia organizmu. Obok nich zamarzał pies..
2_ W Łodzi na poczatku zeszłego tygodnia w dwóch różnych mieszkaniach komunalnych jednej z kamienic na Bałutach odkryto ciała zamarzniętej kobiety i zmarłego w podobny sposób mężczyzny. Lokatorzy ci umarli w łóżkach z powodu braku odpowiedniego ogrzewania w budynku należącym do miasta.
To nie koniec.. W samej tylko Łodzi w ciągu zaledwie kilku dni lutego 2026 roku zmarło łącznie z zimna aż osiem osób, z czego aż cztery w kamienicach zarządzanych przez miasto (lokale socjalne/komunalne).
I niestety spory wpływ na rozwój takich właśnie sytuacji ma to, że system pomocy w Polsce jest bardziej reaktywny, niż prewencyjny – reagując, gdy tragedia już się wydarzyła, zamiast skutecznie zapobiegać wypadaniu ludzi poza nawias społeczeństwa..
Podsumowując przypadki zamarznięcia kogoś w tej czesci globu nie są jedynie wynikiem mrozu, ale splotu barier systemowych, prawnych i instytucjonalnych oraz niskiego poziom mieszkań komunalnych..
A jak było u nas, na pierwszej lutowej "wydawce"? A całkiem sprawnie:
ZUPA WIELOWARZYWNA PAROWAŁA NA CAŁY PLAC POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH, rozgrzewając przez pełną godzinę układ pokarmowy kilkudziesięciu zziębniętych osób, potrzebujących takiego wsparcia jak nasze (oferujące wszystkim zgromadzonym świeżą dawkę darmowego wegańskiego gorąca)_
Odwiedzili nas tez ludzie, którym podarowaliśmy w zeszłym tygodniu namiot, aby choć trochę było im lżej i cieplej_
W KAŻDĄ SOBOTĘ RANO, tuż przed gotowaniem, odbieramy żywność z zieleniaków i targowisk, która przez nas nie pobrana (jako niesprzedana) zostałaby wyrzucona, a następnie przygotowujemy z niej wegańskie posiłki, które rozdajemy nieodpłatnie każdemu potrzebującemu, bez żadnych ograniczeń.
Jedzenie jest zawsze roślinne, aby odzwierciedlać zaangażowanie grupy Jedzenie Zamiast Bomb w ideę niestosowania przemocy (nonviolence), w tym przemocy wobec zwierząt.
Nasze akcje od samego początku mają charakter manifestacji i protestu przeciwko niesprawiedliwościom społecznym, nierównościom i przeznaczaniu funduszy publicznych np. na wojsko, podczas gdy rzesze ludzi cierpią z powodu głodu i ubóstwa. Tej soboty również tak było..
Już 10 raz w tym roku wyszliśmy do potrzebujących z wegańską zupą (tym razem z ryżem), sałatką (jak zawsze wielowarzywną), chlebem (na naturalnym zakwasie) i "kompatą" (herbatą połączoną z kawałkami owoców).
Natomiast za tydzień, tuż po wydawce zapraszamy do Centrum Reanimacji Kultury na imprezę benefitową. Będą koncerty, projekcje filmów (o FNB w USA, Birmie, na Filipinach), licytacja unikatowych fantów (m.in. grafik, linorytów), zdrowe jedzenie_
PRZYBYWAJCIE!
Link do wydarzenia:
https://facebook.com/events/s/benefit-food-not-bombs-wroc%C5%82aw/1274151141438493/
"Siema laska! Słyszałaś? W niedzielę w dzień kobiet 16:30 będzie kolejna Manifa. Idziesz ze mną?"
MANIFA rusza 8 marca o 16.30 spod Dworca Głównego
Organizują Wrocławskie Rewolucjonistki
❤️☀️💚Pilna pomoc humanitarna dla mieszkańców Rożawy❤️☀️💚
Zbiórka na rzecz Kurdyjskiego Czerwonego Półksiężyca
📍 Kurdystan Zachodni (Rożawa) stoi dziś w obliczu jednej z najpoważniejszych katastrof humanitarnych od ponad dekady. Od stycznia 2026 roku sytuacja w regionie dramatycznie się pogorszyła w wyniku nasilonych działań zbrojnych prowadzonych przez siły rządowe Syrii oraz powiązane z nimi ugrupowania. Skutkiem jest eskalacja przemocy, ogromne straty wśród ludności cywilnej oraz masowe przesiedlenia.
Pomimo ogłoszonego zawieszenia broni, wynegocjowanego przy mediacji USA, walki pomiędzy kontrolującymi Rożawe kurdyjskimi Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) a ugrupowaniami powiązanymi z rządem w Damaszku trwają, pogłębiając chaos i destabilizację regionu.
Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w Kobane — mieście-symbolu kurdyjskiego oporu przeciwko islamskiemu ekstremizmowi i ludobójstwu. W 2014 roku było celem brutalnego ataku Państwa Islamskiego. Po miesiącach walk, przy wsparciu międzynarodowej koalicji i peszmergów (żołnierze z irackiego Kurdystanu), miasto zostało wyzwolone w styczniu 2015 roku — była to pierwsza poważna militarna porażka ISIS. Zwycięstwo okupione zostało jednak zniszczeniem niemal 70% miasta oraz śmiercią setek cywilów. Przez ostatnią dekadę mieszkańcy z ogromnym wysiłkiem odbudowywali domy, infrastrukturę i podstawowe usługi.
W ostatnich dniach siły sprzymierzone z Damaszkiem dokonały znaczących postępów terytorialnych wzdłuż wschodniego brzegu Eufratu, m.in. w rejonach Tabki, Rakki i Dajr az-Zaur. Doprowadziło to do całkowitego okrążenia Kobane. Miasto zostało odcięte ze wszystkich stron — nikt nie może do niego wjechać ani go opuścić.
❤️ Dlaczego ta zbiórka jest tak pilna?
Dziś nie tylko Kobane, ale też i cała Rożawa ponownie staje przed egzystencjalnym zagrożeniem — w wyniku oblężeń, blokad i działań wojennych, które pozbawiają ludność cywilną środków do życia. Mieszkańcy Rożawy żyją w warunkach permanentnego zagrożenia. Brak bezpieczeństwa, przymusowe przesiedlenia oraz dramatyczne niedobory żywności, wody i leków sprawiają, że każdego dnia rośnie cierpienie najbardziej bezbronnych — dzieci, osób starszych i chorych. Dla tysięcy rodzin pomoc humanitarna jest jedyną szansą na przetrwanie.
🤝 Na co zostaną przeznaczone zebrane środki?
Całość funduszy zostanie przekazana Kurdyjskiemu Czerwonemu Półksiężycowi (Heyva Sor a Kurd) — organizacji humanitarnej działającej bezpośrednio na miejscu. Środki zostaną wykorzystane m.in. na:
-paczki żywnościowe i dostawy wody pitnej dla rodzin dotkniętych oblężeniem i przesiedleniami,
- pomoc medyczną: leki, opatrunki i sprzęt dla lokalnych klinik i punktów ratunkowych,
-zapewnienie tymczasowego schronienia oraz środków higienicznych.
https://zrzutka.pl/pdn9sy
Krótko o wczorajszej WYDAWCE:
Poranna dostawa okazała się niewystarczająca, aby z tego, co otrzymaliśmy (od zaprzyjaźnionych warzywniaków) ugotować ponad 60 l zupy, jednak dzięki kapuście otrzymanej w czwartek od Grupy Z Głodu udało sie sporządzić odpowiednią ze składnikami potrawę (kapuśniak) oraz przygotować wielowarzywną sałatkę (na bazie rukoli, którą również otrzymaliśmy od nich).
A o godzinie 15-ej wszystko trafiło na plac, wprost do rąk 36 osób w potrzebie. Tego dnia wsparliśmy również koty jednej z kobiet korzystających z naszych posiłków..
Na koniec przypominamy, że nasza działalność opiera się na "pomocy wzajemnej", a nie na hierarchicznej charytatywności, promując solidarność, a nie podział na bogatych i biednych
🤝🖐️
*Grupa „Z głodu” to oddolna inicjatywa walcząca z marnowaniem żywności, która ratuje i rozdaje potrzebującym kilka ton "surowego" jedzenia tygodniowo.
**Pani Ola od kotów jest w trudnej sytuacji materialnej, więc jeśli ktoś z Was chciałby obdarować jej czworonożnych podopiecznych suchą albo mokrą karmą to zapraszamy do kontaktu z nami lub przyjścia w sobotę o 15 na teren wydawki.
