Wczoraj był Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, ja sama nie mam depresji, ale jak wie każdy kto "też tak ma", życie z żadnym zaburzeniem psychicznym nie jest komfortowe.
Krótko - psychiatra nie gryzie, a antydepresanty nie uzależniają. Trafiłeś/aś na gównianego lekarza czy terapeutę? Ja też i to nawet kilka razy, ale nie wszyscy są tacy.
Pierdzielenie o jakimś chodzeniu po górach, bieganiu i "słabym charakterze"? To tylko bełkot osobników, którzy w d... byli i g... widzieli i próbują dowartościować się online.
Nie bójcie się szukać fachowej pomocy, jeśli czujecie, że jest wam potrzebna.
A otoczeniu chorych na depresję - i nie tylko na depresję - życzę empatii, zrozumienia i trochę więcej wiedzy na temat zaburzeń psychicznych. :)