#instytutprawdy

2 posts · Last used Aug 30

Trybunał Konstytucyjny Święczkowskiego nie dostanie ani złotówki. To zapłata za samowolę i bezprawie. Prezes TK Nie zwołał Zgromadzenia Ogólnego, nie uzyskał wymaganego zatwierdzenia planu, a potem wysłał do ministerstwa własny dokument i nazwał to „trzydziestoletnią praktyką”. To nie praktyka tylko próba omijania ustawy, bo przy dublerach i sporze o skład kworum i tak nie było. Święczkowski przybrał maskę obrońcy procedur nie konstytucji. Teraz udaje zgorszonego, że Domański mówi, planu nie zatwierdziłem, bo planu nie było, był świstek prezesa. Święczkowski, który od lat trzyma TK jako fort po PiS-ie, drze ryja o autonomii, gdy trzeba wypłacić pensje „swoim”, a o niezależności milczy, gdy TK służył jako tarcza poprzedniej władzy. Rząd odpowiedział językiem, jaki sam wybrał, chuja dostaniecie, i ty, i sędziowie i administracja z paniami sprzątaczkami włącznie. Do TK idzie Maciej Berek. Koalicjanci się obrazili na Tuska, ale zagłosują za. Nie są samobójcami, wybory są za rok, a wyborca ma zobaczyć cios, nie kolejny komunikat o „jaskrawym naruszeniu”. Święczkowski ten cios sobie zafundował. Nie broni Trybunału, broni tylko siebie, pis-owskich złodziei i domniemanego Nawrockiego. #InstytutPrawdy
0
1
0
0
W listopadzie 2008 roku posłowie PiS Karol Karski i Łukasz Zbonikowski przebywali na Cyprze w ramach prac podkomisji ds. ochrony praw człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Zatrzymali się w hotelu Le Meridien w Limassol. Według kancelarii adwokackiej reprezentującej hotel, 25 listopada późnym wieczorem parlamentarzyści – będąc pod wpływem alkoholu, bez zgody personelu wzięli dwa hotelowe wózki golfowe, tzw. melexy i zaczęli nimi jeździć w niedozwolony sposób. Spowodowali poważne zniszczenia oszacowane na 10 140 euro plus VAT. Świadkowie, pracownicy i goście hotelowi, relacjonowali szaleńczy rajd między palmami, uderzenia o ściany budynków, a nawet zrzucenie jednego pojazdu ze skarpy w kierunku morza. Karski i Zbonikowski kategorycznie zaprzeczyli. Karski twierdził, że nie pił bo brał antybiotyki, a zarzuty to próba wyłudzenia pieniędzy. Domagali się przeprosin i grozili pozwem. Sprawa trafiła do MSZ i Kancelarii Sejmu. W 2010/2011 cypryjski sąd zasądził od obu posłów solidarnie odszkodowanie ok. 11,5 tys. euro. wyrok zapadł zaocznie, bo nie stawili się na rozprawach. Politycy PiS nazywali to „hucpą” i „procesem kafkowskim”, kłamiąc w mediach, że nie dostali dokumentów i nie mogli się bronić. Incydent stał się symbolem kompromitującego zachowania polskich parlamentarzystów za granicą i na długo przylgnął do Karskiego, który teraz pełni rzecznika dyscyplinarnego PiS. #InstytutPrawdy
0
0
0
0
You've seen all posts